O RODO – usłyszane w kuluarach część 3

O RODO w kuluarach część 3

Trzeci wpis z serii.

Miejsce akcji

Spotkanie wrocławskich przedsiębiorców. Prelekcja o zmianach w ochronie danych osobowych. Właściwie to tym razem nie kuluary.

Osoby

Prelegent reklamujący swoją kancelarię prawną i usługę wdrożeniową.
Uczestnicy spotkania, w tym ja.

SCENA I

Prelegent:

No więc tak jest, że to RODO to jednak wchodzi. W maju wchodzi. Unia narzuca. I wchodzi jako powszechnie obowiązujące, ale się nie martwimy na zapas. Zmiana prawa jest tak poważna, że na pewno zrobią co najmniej dwuletni okres przejściowy.

Cisza zapanowała na sali.

Dla jasności sytuacji dodam, że był początek 2018.
Reszta wykładu „eksperta z kancelarii specjalizującej się” była na podobnym poziomie.

Kurtyna
Spuszczona także na komentarze, które po tym wystąpieniu padły w kuluarach i nie nadają się do powtórzenia.


Uwagi

  1. Faktycznie, za tak dużą zmianą prawa idzie czas na wdrożenie zmiany przez państwa członkowskie. Drobiazg którego „ekspert” nie zauważył – ten okres, dwuletni, w maju 2018 skończy się, a nie zacznie. Rozporządzenie i tak wejdzie. A rozwiązania krajowe, dostosowanie prawa, prawdopodobnie bardzo się spóźnią.

Osobiste westchnięcie

Jak to jest, że przychodzi ktoś taki i pewny siebie, z uśmiechem występuje przed 60-80 osobami?

Przez brak przepisów, przez brak wyjaśnień i przyjętych w skali kraju rozwiązań, „rynek” zamiast skupić się na faktycznym chronieniu danych, spiera się o przecinki w zgodach i klauzulach.

Wielogodzinne szkolenia, wykłady, materiały wideo, książki. Brak pewności, co przyniosą czekające ustawy: czy projekty wiszące w sejmie wejdą takie jakie znam, czy może poprawki zmienią połowę tekstu?

Im więcej czytam, im bardziej zagłębiam się w temat, tym bardziej myślę, że mimo lat pochylania się nad tematem, nie powinienem się tym w ogóle zajmować. Bo przecież nie mam pojęcia o ochronie danych…

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *