Plany grupy Dragonclub na 2018 rok

To będzie przewrotny wpis, bo dzisiaj podobno jest coś takiego jak „Blue Monday”. To znaczy dzień, w którym 99% ludzkości dochodzi do wniosku, że jak co roku, nie zaczęło jeszcze realizować planów zrobionych w Nowy Rok. I ponieważ minęło już kilkanaście dni, to… już nie ma sensu. Zostaje poniedziałkowy smutek. Następna okazja żeby zacząć będzie za około 350 dni.

A u nas Nowy Rok i szansa na nowe plany są codziennie!

No dobrze, to co chcemy zrealizować?

Bali. Fot. T. Nowiński

W marcu startujemy z drugą edycją mentoringu opartego o wiedzę ze szkolenia „Sto Głów Smoka

Kliknij i przeczytaj relację z pierwszej edycji (link w przygotowaniu).

Jeżeli chcesz przyłączyć się do współpracującej ekipy, zgłoś się już teraz. Razem poprawimy lub założymy nowe firmy – każdy swoją.

Powtórzę, żeby była jasność: Każdy pracuje na swojej założonej działalności, na swoim pomyśle na biznes. Uprzedzam, bo czasem zdarza mi się usłyszeć pytanie, czy to jakiś MLM z wyjazdem w nagrodę. Nie. Będziemy się regularnie spotykać, wspólnie szkolić, wspierać.

Nasz cel?

Tak skuteczne działania restrukturyzacyjne, marketingowe, rozwojowe, aby każdy był w stanie pozwolić sobie czasowo i finansowo na wspólny wyjazd: udział w międzynarodowym szkoleniu i spotkaniach przedsiębiorców z całego świata w resorcie szkoleniowym na Bali.

Pierwsza grupa najlepszych osób wybiera się około października 2018. Bo w mojej ocenie największą wartością płynącą z wyjazdu jest spotkanie tam ludzi, nowe znajomości które mogą przerodzić się w późniejszą międzynarodową współpracę. Relacje nawiązane podczas wycieczek rowerowych, na pokładzie jachtu lub podczas wspinaczki – to nie to samo, co sztuczne poznawanie się gdzieś i prezentacje na targach.

Dlaczego nie pojedziemy wszyscy jednocześnie? Nie ma sensu jechać z grupą 30 znajomych Polaków. Z Polakami biznes możesz zrobić tu na miejscu.

Około 4 tygodni na miejscu plus po około 4 dni w drodze w każdą stronę. W drodze raz przystanek w Singapurze i raz w Kuala Lumpur, aby przyglądnąć się z bliska małym i większym biznesom, kuchni, ludziom, kulturze tych miejsc. Mam dokładnie sprawdzone szlaki, miejsca korzystnego zakupu biletów, możliwości zwiedzania.

Wyjazd ma być też swego rodzaju testem. Po pierwsze, czy będziesz umieć wprowadzić zalecane zmiany i tak pokierować firmą, żeby zarobić na bieżące życie i na wyjazd (a jest to osiągalne, zapewniam cię). Chcę też, aby naszym priorytetem w budowaniu firm była niezależność firm od naszej obecności. Bo po drugie, wyjazd ma być dowodem, testem i sposobem na przekonanie ciebie, że firmą można skutecznie zarządzać z plaży, przez laptopa, nie spędzając całego dnia w ekranie komputera.

Bali. Fot. T. Nowiński

Co robimy na miejscu?

  • Jeszcze trochę nauki, ale nauki biznesu tym razem w zupełnie nowych modelach i na poziomie wychodzenia na rynki światowe. Najlepszą rekomendacją dla mnie jest to, że uczyć się tam przyjeżdżają ludzie z całego świata – dzisiaj Azja zaczyna dyktować warunki.
  • Networking i spotkania z ludźmi biznesu, także z całego świata – dlatego musimy znać przynajmniej angielski – spokojnie, bez obaw, nawet jeżeli nie znasz ani jednego słowa, przyłożysz się, popracujesz, a my pomożemy.
  • Poznajemy kilka sław biznesu międzynarodowego, marketingu, finansów, inwestowania. I mamy możliwość wzięcia udziału w ich warsztatach. To ludzie, którzy zwykle nie szkolą.
  • Dużo aktywności i przygód – dlatego zależy mi na tym, aby unoszenie się na wodzie, nurkowanie, żagle czy kondycję poprawić tutaj, przed wyjazdem.
  • Lokalna kuchnia przygotowywana przez moich przyjaciół i nie tylko przez nich.

Poza największa inicjatywą, opisaną wyżej:

  1. Szkolimy, szkolimy, szkolimy – i pomagamy wdrażać w firmach to, czego uczymy.
  2. Naprawiamy, poprawiamy i optymalizujemy firmy naszych klientów.

 

Rok pracy (z naciskiem na słowo praca) w mojej ocenie powinien nam wystarczyć, aby:

  • W każdej firmie dojść do poziomu stabilnego cashflow (lub chociaż wyjść na prostą, jeżeli startujesz z debetu).
  • Zgromadzić potrzebne fundusze.
  • Zbudować potrzebne zespoły i zaplecze w firmie.
  • Zbudować, zapisać i przetestować i procesy w firmach.
  • Zrobić sobie wakacje życia. Pierwsze z wielu.

 

Jeżeli chcesz się do nas przyłączyć, kliknij i przeczytaj.

Dobrym pomysłem będzie też zapisanie się na newsletter i polubienie profilu Dragonclub na FB.


To może być rok wielkiej zmiany. Ten rok i tak minie. Za rok, patrząc na efekty zaangażowanych osób, możesz wyrzucać sobie, że się nie przyłączyłeś.

Albo brać udział w fantastycznej przygodzie.

Bali. Fot. T. Nowiński

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *