Uwaga! Wealth Dynamics nie działa!

Wealth Dynamics nie dzialaMaria

zrobiła test Wealth Dynamics już prawie rok temu. Wtedy nie byłem jeszcze Flow Consultantem. Pamiętam, jak była zapalona do zmian. O teście przeczytała chyba wszystko i wszędzie. Przeszła przez wszystkie microdegree na GeniusU poświęcone WD. Test robiła ze świecącymi się oczami, niecierpliwie.

Wynik nie był dla mnie zaskoczeniem. Creator ze Spectrum na poziomie red. Trochę według mnie naciąganym red, a i tak rozczarowującym: dlaczego tylko czerwony?

Spotkania robocze były tylko trzy. Oba bardzo creatorskie:

Tak, no mam taki i taki plan. Tak, zabiorę się za to. Chcę zrobić to, to i to, a w tych punktach ten jest najważniejszy. Aha, i na pewno w końcu przeczytam wyniki mojego testu i zalecenia z raportu, żeby w końcu wyjść z czerwonego…

Robiliśmy podsumowanie, proponowałem narzędzia, które miały pomóc, wyznaczaliśmy termin następnego spotkania. I nic. Zupełnie nic się nie działo. Ze wszystkich wielkich deklaracji, planów i postanowień, zrealizowany został na samym początku tylko etap mierzenia przychodów i kosztów, docelowo pomagający w wyjściu z zadłużenia i w lepszym planowaniu budżetu.

Maria przełożyła czwarte spotkanie, potem coś jej wypadło. Piąty termin potwierdziła, ale nie przyszła.

Wiem, że potem na pewno robiła jeszcze kilka innych testów. I że jest w tym samym miejscu, w tej samej nielubianej pracy, z większym zadłużeniem i łataniem dziur w finansach, od pierwszego do pierwszego.

Maria będzie uparcie bronić twierdzić, że Wealth Dynamics nie działa. Przecież poświęciła tyle czasu, tyle przeczytała, miała takie porządne plany. No nie działa, i już.

 

Szymon

nie był przekonany do Wealth Dynamics.

Właściwie zgodził się na rozmowę, bo tak mu kazała jego żona, mająca dość niedziałającej firmy Szymka. Długa rozmowa i nasz zakład, właśnie o to, że Szymon będzie ze mną pracować, ale udowodni mi, że to nie przyniesie żadnego konkretnego efektu.

Odkryliśmy zdecydowanego mechanika, także na poziomie czerwonym. I jak się szybko okazało, mechanika, który w firmie robił wszystko to, co najbardziej odpowiadałoby supporterowi. Za to zadania w firmie pasujące mechanikowi Szymon wprawdzie lubił, ale uważał, że jako szef akurat tą działką nie powinien się zajmować. Krok po kroku, zajęliśmy się finansami, pracą ze Spectrum i poukładaniem zadań. Szymon kręcił nosem, kwestionował każde moje zdanie, nie zgadzał się z zaleceniami raportów, ale działał. Kwestionował, ale realizował. A wszystko, od efektywności firmy, przez finanse, po sprawy osobiste, jakoś tak „samosie” układało.

Najmniej spodziewany efekt dało użycie kart z wektorami – zrozumienie „dlaczego żona się cały czas czepia”. Tak naprawdę, że właśnie się nie czepiała, tylko martwiła. A introwertyczny mechanik nie umiał inaczej zinterpretować jej zachowania.

 

Chcę cię ostrzec:

Wealth Dynamics nie działa!

Jeżeli zrobisz (sam lub ze mną) test, poznasz swój profil i poziom, jeżeli przeczytasz otrzymane raporty i omówimy twój wynik, jeżeli nawet ustalimy, jakie powinieneś podjąć działania, aby docelowo żyć coraz bliżej swojego flow…

to wszystko to nie sprawi, że twoje życie zmieni się następnego dnia.

Prawdopodobnie nie zmieni się też tydzień później. Po miesiącu. Ani po kolejnym roku.

Nie zmieni się nic, ponieważ test Wealth Dynamics nie działa! Nie ma żadnej magii, tajnego składnika, kosmicznej energii itp. Test nie zmieni za ciebie twojego życia!

Dobrze zrobiony test, wyniki i ich zrozumienie to tylko wskazanie mądrego, najbardziej właściwego dla ciebie kierunku zmian. Jeżeli przeczytasz raporty, to także ewentualne zrozumienie swoich dotychczasowych niepowodzeń i powtarzanych błędnych zachowań.

Dobrze zrobiony test to dużo, to ważny krok, ale to tylko początek drogi i trudnej, codziennej pracy nad sobą.

Pracy, w której chętnie ci pomogę, jeżeli tylko zechcesz.

Jestem Flow Consultantem Wealth Dynamics.
Przez ostatnie kilka lat szkoliłem się na Bali w Entrepreneur Institute, w Wielkiej Brytanii, w Czechach i w Polsce.

Cała moja wiedza i doświadczenie jest do twojej dyspozycji na jedno kliknięcie.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *